| Kabarety / Paka 2008 |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Wojciech Muła
|
Posted: 24 Kwi 2008 18:47:10 Wystarczy zobaczyć jaka była przepaść między laureatami a goścmi
występującymi po ich występach, fakt nikt odrazu po zwycięstwie nie zostanie okrzyknięty następcą np. AMM , KMN czy kabaretu pod Wyrwigroszem ale skoro przeszli przez kilku etapów to chyba jakiś już poziom powinni pokazać, chyba że jurorzy nie byli wymagający :) Mnie się wydaje, że przepaść była, ale na korzyść laureatów; w porównaniu z AMM i Neo-nówką pokazali całkiem niezłe kawałki! Chyba nie chcesz tu nikomu wmówić, że drętwy, schematyczny i w sumie mało zabawny dialog AMM był w istocie wytryskiem geniuszu. Neo-nówka nie lepiej, chociaż skecz o niebie miał jakiś potencjał, ale niemożebna długość wszystko zepsuła (przez litość nie wspomnę o grepsach prostych jak paski na dresie). w. |
| Darek
|
Posted: 24 Kwi 2008 21:15:29 Wystarczy zobaczyć jaka była przepaść między laureatami a goścmi
występującymi po ich występach, fakt nikt odrazu po zwycięstwie nie zostanie okrzyknięty następcą np. AMM , KMN czy kabaretu pod Wyrwigroszem ale skoro przeszli przez kilku etapów to chyba jakiś już poziom powinni pokazać, chyba że jurorzy nie byli wymagający :) Mnie się wydaje, że przepaść była, ale na korzyść laureatów; w porównaniu z AMM i Neo-nówką pokazali całkiem niezłe kawałki! Chyba nie chcesz tu nikomu wmówić, że drętwy, schematyczny i w sumie mało zabawny dialog AMM był w istocie wytryskiem geniuszu. Neo-nówka nie lepiej, chociaż skecz o niebie miał jakiś potencjał, ale niemożebna długość wszystko zepsuła (przez litość nie wspomnę o grepsach prostych jak paski na dresie). w. Wytryskiem geniuszu nie było bo dialog w AMM już był wykorzystany i to nie tylko przez nich ale też w innych kabaretach i miałem wrażenie że skecze laureatów tegorocznej Paki jakoś mało wymagające i mało było chwil aby było sie z czego pośmiać , a w kabarecie o to chyba chodzi. |
| doberrman
|
Posted: 24 Kwi 2008 22:28:18 Wystarczy zobaczyć jaka była przepaść między laureatami a goścmi występującymi po ich występach, fakt nikt odrazu po zwycięstwie nie zostanie okrzyknięty następcą np. AMM , KMN czy kabaretu pod Wyrwigroszem ale skoro
przeszli przez kilku etapów to chyba jakiś już poziom powinni pokazać, chyba że jurorzy nie byli wymagający :)
Mnie się wydaje, że przepaść była, ale na korzyść laureatów; w porównaniu z AMM i Neo-nówką pokazali całkiem niezłe kawałki! Chyba nie chcesz tu nikomu wmówić, że drętwy, schematyczny i w sumie mało zabawny dialog AMM był w istocie wytryskiem geniuszu. Neo-nówka nie lepiej, chociaż skecz o niebie miał jakiś potencjał, ale niemożebna długość wszystko zepsuła (przez litość nie wspomnę o grepsach prostych jak paski na dresie). w. oooo, bardzo przepraszam. Faktycznie dialog AMM nie był niczym wybitnym patrząc ot tak zwyczajnie. no ale w porównaniu z laureatami to jestróżnica klas. konretnie: co jest śmiesznego w scence kowbojskiej pod proste chwytliwe dżingle?gdzie tam był żart? że równo? że skałdnie?oprócz tego że to się sprawnie dzieje to zawartość kabaretu w tym jest bliska ZERU. HLYNUR: skecze absolutnie miałkie niestety.makrele zamiast maklerów, no ja wiem że dla debili niby, no ale jednak litości...tu się róznimy lekko gustami. pozdro doberr |
| zonafana
|
Posted: 25 Kwi 2008 06:42:57 Oh siiii, oczywiście... A fanom mieszkającym na różnych za przeproszeniem
zadupiach (i nie chodzi tu wcale o małe miasta i wiochy, bo i miasto o 100 tysięcy mieszkańcach tak jak moje może być taką prowincją), gdzie kabarety przyjeżdząją raz na ruski rok, a którzy możliwości wyjazdu na taką na przykład Pakę nie mają, pozostanie tylko oglądanie nielegali na Youtubie... Spójrzcie na to z tej strony. Ja mieszkam w dość dużym mieście, do którego kabarety przyjeżdżają raczej rzadko. Wyszukuję więc okazje, gdy interesujący mnie kabaret występuje w miastach okolicznych i robię tam wycieczkę turystyczno-kabaretową. Telewizję i Internet traktuję tylko jako sygnał o istnieniu danego zespołu i źródło informacji o terminach i miejscach jego występów. Między występami na żywo a telewizją, czy nawet filmikami w Youtube jest olbrzymia przepaść jeśli chodzi o odbiór i emocje. Jakość tego, co serwuje telewizja jest tragiczna - potrafi ona skutecznie zniechęcać widzów do kabaretów (są wyjątki, ale piszę tu o regule). Telewizja (chyba przez nieudolność, brak wyobraźni i rutynę swoich pracowników) robi dużo gorszą robotę niż wspomniane "nielegale", bo daje fałszywy obraz rzeczywistości, a filmiki w internecie tę rzeczywistość przekazują, tylko w bardzo ubogi sposób i ze stratą dla kabaretu (ginie element zaskoczenia, tak ważny na występie). Wiem, że takie podejście wymaga więcej wysiłku i pociąga też za sobą koszta, ale albo chcę oglądać za darmo (za abonament) kiepski program, albo występy na żywo, które dadzą mi dużo radości i przyjemności. Więc chyba logiczne, że wybieram to drugie. Hobby musi kosztować. |
| Kolega Staszka
|
Posted: 25 Kwi 2008 07:41:29 Jeśli zaś najlepsze wygląda tak, jak to co pokazano, to ciepłym sikiem oleje biletowane spektakle laureatów (chociaż tak naprawdę są oni fenomenalni). Czyli zdajesz sobie sprawę z tego, że telewizja przekłamuje co nie? Skoro wiesz, że są fenomenalni. Żebyśmy się dobrze zrozumieli - to że telewizja nie oddaje prawdziwego obrazu rzeczywistości wie niemal każdy. No stojąc w kolejce w sklepi nie myślisz o kupnie "niebiańskiego połączenia najlepszych ziaren kakaowca skąpanych w najdelikatniejszym alpejskim mleku" tylko po czekoladę. Dla tego kto nie zdaje sobie z tego sprawy poziom realizacji kabaretowych pewnie jest OK. Po prostu trzeba to potraktować z dystansem albo nie traktować tego wogóle. Nic dodać, nic ująć. Ja się na te spektakle nie wybieram. To siedź dalej w domu przed telewizorem i oglądaj rodzinę Trendych. Ram Kol. Stasz. |
| Grzegorz Porowski
|
Posted: 25 Kwi 2008 09:33:31 Jak kabaret to tylko na żywo. Tylko oglądając wystep kabaretu na sali, nawet w ciasnym, dusznym pomieszczeniu czujemy ta energię, którą dają nam wystepujący. My też swoimi reakcjami, albo dodajemy Im mocy, albo powodujemy wygaszenie błysku w Ich oczach. To wzajemna relacja wystepujący-widz składają suię na magie koncertu. Tv tego nie odda. To tylko zapis skeczy i piosenek. By te skecze i piosenki nie znikły w mrokach naszej niepamięci, sam od paru lat filmuje spektakle kabaretowe. Ale oglądanie tego na tv to tylko odświerzenie pamięci. Natomiast prawdziwe przeżycie kabaretu daje tylko rzeczywiste uczestniczenie w nim. Co do realizacji: Kabaret to nie koncert rockowy. Po co krany? Po co wirujące kamery Jedna kamera filmująca plan ogólny. 2-3 do fimowania zbliżeń i szczegółów. I ostatecznie jedna - wolny strzelec - do filmowania publiczności i wydażeń poza sceną. Te pierwsze cztery na statywach i tylka ta "wolna" na ramieniu kamerzysty. Jeżeli wcześniej odbędzie się próba kamerowa, gdzie wystepujący wyjaśnia kamerzystom, gdzie w skeczu jest jakiś niespodziewany, czy też ważny moment - tak by kamerzyści go nieprzeoczyli. To przy odpowiedni wyrobionych i wyczulonych na kabaret operatorach kamer i montarzyście materiał powinien w 80-90% oddać co działo się na scenie. Oczywiście skończmy ze składankami, rozpocznijmy realizacje całych programów kabaretowych i narzekanie na kabaret w tv powinno się osłabić ;-) Wtedy to nie tv, a słaby poziom kabaretu będzie winnien ewentualnych słabych programów w tv. To takie moje przemyslenia w tym temacie pozdrawiam tygrysek |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >> |