| Kabarety / i po XII RyJKu |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| tomeksobieraj@gmail.com
|
Posted: 30 Paź 2007 23:42:50 Gdyby gala nazywała się po prostu "Piotr Bałtroczyk przedstawia" a nie była
nazywana koncertem laureatów Ryjka, to może byłoby ok... tylko szkoda wtedy samych uczestników konkursu. Nie przejmuj się, w telewizji będzie to Piotr Bałtroczyk przedstawia... Czego nigdy nie zrozumiem, dlaczego nie można przedstawić festiwalu, jako Rybnicka Jesień Kabaretowa, tylko trzeba go wciskać na siłę w ramy innego programu...? T. |
| amos
|
Posted: 31 Paź 2007 12:05:56 mam jednak kilka "ale":
po pierwsze - podczas konkursu nie było widać, że kabarety się bawią, przydzielanie punktów polegało tylko na tym, że na trzy cztery kabarety podnosiły tabliczki z numerkami, które były zapisywane, i juz. nie było komentarzy kabaretów dlaczego tak a nie inaczej, nie było przekomarzania sie, brakowało ocen skrajnych, szczególnie niskich, oddawania swoich punktów "przeciwnikom", widać było kilka razy że kabarety zmieniały numerację po usłyszenu ocen innych kabaretów. poprawnośc polityczna? Pwnie tak... Pamiętam takie RYJKI, gdy ocena kabaretów mocno różniła się od oceny publiczności, i kiedy ktoś dawał szorta, którego kończył "pojebało Cię?, to może publiczność wyła, ale od kabaretów mógł liczyć na co najwyżej 2, a nie cztery punkty! Zresztą, to nie dotyczy tylko tego skeczu, przecież ze 3-4 razy pojawiła się pointa podparta słowem na K. Czemu? Bo bez tego słowa nie była już taka atrakcyjna... Uważam, że 99% wulgarów na tegoroczny RYJKU była nieuzasadniona. A co do ocen, tpo owszem poziom skeczy był bardzo zbliżony, ale czy na pewno był to poziom 4- 5? drugi zarzut - niestety wiele kategorii potraktowanych zostało w sposób
oczywisty, bardzo banalny - Polska B to wieś, dresy, żule... a niektóre w prostacki - skecz z puentą "pojebało cie". Dlatego tak pozytywnie odebrałem skecz Napadów -POLSKA B - bo wszyscy inni jechali po biedzie i żulerstwie i to w mało wyszukany sposób. niektóre skecze wyglądały jakby na siłę zostały dopasowane do kategorii, np
poprzez wymówienie w tekście tytułu (lub nawet bez tego), niektóre to była lista grepsów rzucanych między postaciami, a nie odrebny numer na zadany temat. Ten problem pojawia się od kilku lat. Kabaret mocno się zmienił, teraz gra się dużo, a tworzy mało. I jak już sie ten raz w roku tworzy na RYJEK, to musi z tego na nowy proigra starczyć. Kiedyś tak nie było - kabarety prześcigały się w ciekawym podejściu do kategorii, i zawsze oceniane wysoko były skecze, po których widać było, że są przygotowany tylko z myślą o RYJKU (np. Halama - Świnka). Obniżało się też oceny, jeśli skecz był dobry, a nie za bardzo w temacie. generalnie poziom skeczy średni, a w wielu przypadkach poniżej, ale może to
własnie kwestia braku prapremiery, braku dogrania? moim zdaniem nie powinno chodzić o to, że numer nie był nigdy zagrany, tylko o to by był napisany właśnie na Ryjka (choc ciezko to pewnie zweryfikować?) czemu nie przeczy idea prapremiery przed znajomymi lub w małym klubie. a KMP miało po prostu mniej
pracy przy jestem Polakiem - czy to fair czy nie, pytanie do kabaretów. Zgadzam się, że poziom był średni, ale i tak uważam, że był lepszy niż w zeszłym roku - to była prawdziwa mordęgą obejrzeć czase 10 słabych skeczy i 2 dobre w 1 kategorii. W tym roku były średnie, zabrakło (więcej) genialnych, ale też i jakoś specjanie słabych nie było. (to akurat cieszy) Co do piosenki KMP - to powinno być doprecyzowane w regulaminie. Zresztą - ta zapowiedź była dla mnie dosyć nie jasna - nie wiedziałem, czy to żart, czy przyznanie się. Gdyby wyszedł ktoś z innego kabaretu z monologiem i zaczął, że tekst napisał mu Robert Górski, pewnie większość osób odebrała by to jako "żart środowiskowy". Dla przeciwwagi trzeba przyznć, że kategoria JESTEM POLAKIEM wypadła bardzo dobrze, a i kabarety zaskoczyły swoimi przemyśleniami. Bardzo dobry skecz Neo-Nówki i piosenka Napadów A co do PRAPREMIER: wiem, że są kabarety, które robią takie prapremery (DNO, my tak robiliśmy przy I naszym RYJKU) - rzecz w tym, by nikt z kabaretów tego nie zobaczył. Ale być może i to musi być doprecyzowane. z drugiej strony konkurs filmowy i o melodyjną nagrode były moim zdaniem na
całkiem wysokim poziomie. filmy ciekawe (spożyć przed końcem..;-), parę fajnych piosenek, róznorodnych, co najważniejsze. Bardzo mi się podoabało, że tyle osób zostało na konkursie piosenki. Przyczyny pewnie należy upatrywać w tym, że konkurs skończył się wcześnie. I to jest dobry kierunek! gala telewizyjna, według mnie, niebezpiecznie zbliża Ryjka do festiwalu
(jakich wiele) w którym konkurs nie jest głównym wydarzeniem. tak jeszcze nie jest na Ryjku, ale to krok w tym kierunku.
Przemilczę, swoje uwagi przekażę odpowiednim osobom. pozdrawiam, |
| john blackthorne
|
Posted: 1 Lis 2007 21:30:39 Witam
zawsze lepiej rozmawia się z osobą, która pisze jawnie swoje przemyślenia. Osobiście uważam, że skoro ktoś nie podpisuje swoich postów to tak jakbym do końca się z nimi nie zgadzał, albo obawiał się reakcji innych na swoje
wystąpienie. Ale nie jesteś w tej opinii konsekwentny ani w tym wątku ani wogóle, prawda? Chcę tylko powiedzieć, że trend który prezentujesz uczynił spustoszenie na grupie żeglarskiej. Kolega wyraził swoją opinię nie wykraczając poza netykietę. On ma prawo nie podpisywać się a Ty masz prawo nie odpowiadać. Skoro był Pan na pierwszym i kolejnych ryjkach to z pewnością się znamy.
DNO się zgodziło z decyzją bez szmeru sprzeciwu.
Ale o ile pamiętam to była mowa, że skecz nie może być nagrany i rozpowszechniany. Skecz był premierowy. Nigdy wcześniej DNO na zagrało go na scenie. A co do filmu - zapomnieli, że miał emisje na DeBeŚciaku Ja nie bronie DNA - tylko życie przyniesie kolejne dziwne rozwiązania Dlatego warto sukcesywnie precyzować co to premiera Ryjkowa Regulamin imprezy być musi, to jasne. Rzecz w tym, że u podstaw tego typu festiwali leżą zasady niepisane. Dawniej to było jakby powszechniejsze i bardziej oczywiste. Piszesz dalej, że na Ryjku nie było wcześniej podobnych problemów. Niestety mylisz się. Kilka lat temu pewien kabaret poprosił o pozwolenie wykorzystania do jednej z konkurencji skeczu mojego autorstwa. Nie przyszło mi wtedy do głowy sprawdzać czy jest to zgodne z regulaminem. Niesmak pozostaje... Wracaj do zdrowia! pozdrawiam john blackthorne |
| Grzegorz Porowski
|
Posted: 1 Lis 2007 22:26:42 Chcę tylko powiedzieć, że trend który prezentujesz uczynił spustoszenie na
grupie żeglarskiej. Kolega wyraził swoją opinię nie wykraczając poza netykietę. On ma prawo nie podpisywać się a Ty masz prawo nie odpowiadać. Z kimś mnie mylisz. Na żadnej grupie żeglarskiej nigdy nie pisałem. Pisze na różnych grupach, ale nigdy nie napisałem nic na grupie związanej z żeglarstwem. Wracaj do zdrowia!
pozdrawiam john blackthorne Dzięki za życzenia. Ale niesmak po pomówieniu zostaje :-( |
| john blackthorne
|
Posted: 2 Lis 2007 09:21:56 Z kimś mnie mylisz. Na żadnej grupie żeglarskiej nigdy nie pisałem.
Pisze na różnych grupach, ale nigdy nie napisałem nic na grupie związanej z żeglarstwem.
Czytaj uważnie! Nie napisałem, że Ty, tylko maniera, którą prezentujesz. A na tamtej grupie są ludzie, którzy myślą, że zmienią usenet motywując swoją opinię tym, że adwersarz jest tchórzem, nie podpisując posta. Czyli to jakby Ty pomówiłeś kolegę... Proponuję zakończyć temat i pogadać o kabarecie:) Wracaj do zdrowia!
pozdrawiam john blackthorne Dzięki za życzenia. Ale niesmak po pomówieniu zostaje :-( Nieprawdaż? :) |
| Maryś
|
Posted: 2 Lis 2007 10:55:47 Witam ponownie Pwnie tak...
Pamiętam takie RYJKI, gdy ocena kabaretów mocno różniła się od oceny publiczności, i kiedy ktoś dawał szorta, którego kończył "pojebało Cię?, to może publiczność wyła, ale od kabaretów mógł liczyć na co najwyżej 2, a nie cztery punkty! Zresztą, to nie dotyczy tylko tego skeczu, przecież ze 3-4 razy pojawiła się pointa podparta słowem na K. Czemu? Bo bez tego słowa nie była już taka atrakcyjna... Uważam, że 99% wulgarów na tegoroczny RYJKU była nieuzasadniona. A co do ocen, tpo owszem poziom skeczy był bardzo zbliżony, ale czy na pewno był to poziom
4- 5?
no własnie według mnie nie bardzo, chyba, ze skala zaczynała się tak naprawdę od 3. to chyba kwestia dystansu kabaretu do siebie - czy da komus niższą ocenę tylko dlatego ze został przez tego kogoś niżej oceniony w poprzednim skeczu? a z drugiej strony czy woli się nie "narazac" i ocenia podobnie jak inni? dużo, a tworzy mało. I jak już sie ten raz w roku tworzy na RYJEK, to musi z
tego na nowy proigra starczyć. Kiedyś tak nie było - kabarety prześcigały się w ciekawym podejściu do kategorii, i zawsze oceniane wysoko były skecze, po których widać było, że są przygotowany tylko z myślą o RYJKU (np. Halama - Świnka). Obniżało się też oceny, jeśli skecz był dobry, a nie za bardzo w temacie. na to obniżanie chyba nie ma teraz co liczyć ;-) co do jakości skeczy, to zaczyna to wygladac jak z produkcją masową - im więcej się tworzy, im mniej na to czasu, tym jakość i kreatywność spada. gdy kabaret zaczyna, jest bardzo tworczy, ma mnostwo pomysłow, za to moze brakuje mu ogrania. gdy gra duzo i czesto, staje sie bardziej narturalny na scenie za to na poomsly czasu nie ma, albo nowe pomysły sa podobne do starych, "sprawdzonych" numerow bo widac co sie publice podoba.. Zgadzam się, że poziom był średni, ale i tak uważam, że był lepszy niż w
zeszłym roku - to była prawdziwa mordęgą obejrzeć czase 10 słabych skeczy i 2 dobre w 1 kategorii. W tym roku były średnie, zabrakło (więcej) genialnych, ale też i jakoś specjanie słabych nie było. (to akurat cieszy) nie do końca się zgadzam z Twoim ostatnim zdaniem ;-) ale rzeczywiście było też kilka perełek;-))) Bardzo mi się podoabało, że tyle osób zostało na konkursie piosenki.
Przyczyny pewnie należy upatrywać w tym, że konkurs skończył się wcześnie. I to jest
dobry kierunek! tylko żeby sam konkurs nie przebiegał za bardzo "w pospiechu" bo zepsuje to atmosferę zabawy. fajnie jest jak konkurs nie trwa wielu godzin bo potem nie ma się już siły skupiac na tym co na scenie. w tym roku było czasowo ok, no ale przeciez jeden kabaret nie dojechał. tak na marginesie, wiele tegorocznych skeczy było zbyt długich, miałam wrażenie ze były wydłużane wręcz na siłę by wrzucić parę dodatkowych grepsów. ale i w tym przypadku mogłaby pomóc prapremiera przed znajomymi. gala telewizyjna, według mnie, niebezpiecznie zbliża Ryjka do festiwalu
(jakich wiele) w którym konkurs nie jest głównym wydarzeniem. tak jeszcze nie jest na Ryjku, ale to krok w tym kierunku. Przemilczę, swoje uwagi przekażę odpowiednim osobom. dzieki ;-) jak napisal Tomek Sobieraj, jesli ma byc program TV, to fajnie jakby była to po prostu relacja z Rybnickiej Jesieni Kabaretowej a nie "wypełnianie" ramówkowego programu kabaretowego. moze wtedy Ryjek został by pokazany takim jakim jest naprawdę ;-))) Dziękuje i pozdrawiam Maryś |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |