| Kabarety / i po XII RyJKu |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Grzegorz Porowski
|
Posted: 29 Paź 2007 12:18:49 Witam Kto byl ten widzial, kto nie byl ten niech zaluje. Prawie 68 premier. 7 kabaretów - 8 tematów 7 filmów 7 piosenek na Melodyjna Wczesniej Maly Ryjek 3 kabarety i 4 tematy Poziom? Ogólnie nie bylo slabych skeczy, gdzie ktos oddal kategorie. Maly Ryjek wygralo Stado Umtata Melodyjna im.Artura zdobyli NaPad-aki Zlota kasete dostal (albo i nie bo byl tylko dyplom, a nagroda ma byc pózniej) Kabaret DNO. Koryto od kabaretów - Kabaret Mlodych Panów (drugie miejsce Neo-Nówka, trzecie DNO) Koryto od publicznosci - Kabaret Mlodych Panów Koryto od Tajnego jurora Tadeusza Kolorza - Kabaret NaPad. Ponownie pojawily sie dylematy co do okreslenia premiery. Dno zagralo skecz, który wczesniej byl filmem i dostalo 0. KMP zaspiewal premierowa piosenke, wielkiego nieobecnego tegorocznego RyJKA, Lowców.B i byli oceniani normalnie. Moim zdaniem Kabarety powinny same stworzyc tego co moze byc zagrane jako "ryjkowa premiera" a co z "urzedu" ocenione zostanie na 0 I na koniec cos do czego mam stosunek negatywny - niedzielna realizacja TV dla POLSAT-u. Ciekaw jestem co inni o tym mysla - jak dla mnie RyJeK nie wymaga telewizyjnej promocji. Bilety sprzedaja sie w 2 godziny (powstaja organizacje kolejkowe). Kabarety chca tu przyjezdzac. Zloty sponsor - Elektrownia Rybnik - a dokladniej ludzie podejmujacy decyzje widza, ze ta impreza jest swietna. Niestety TV zamiast Jej pomóc moze popsuc RyJKowy klimat. to tak na szybko po 4 godzinach snu. Jeszcze raz wielkie dzieki dla organizatorów. Szacun dla Amosa i Marka za konferansjerke. Mam nadzieje - do zobaczenia za rok na XIII RyJKu. pozdrawiam chrychajacy tygrysek |
| wronka
|
Posted: 29 Paź 2007 22:20:19 Poziom? Ogólnie nie bylo slabych skeczy, gdzie ktos oddal kategorie.
hehe, to niestety nie jest dobra opinia ;) nie bylam, ale ponoc nie mam czego zalowac... prawda to...? zaciekawiona wrona |
| Grzegorz Porowski
|
Posted: 30 Paź 2007 08:06:43 nie bylam, ale ponoc nie mam czego zalowac... prawda to...?
zaciekawiona wrona Dla mnie RyJeK to taka impreza, że zawsze bym żałował jakbym nie mógł na nią przyjechać. W tym roku byłem, pomimo problemów zdrowotnych i nie żałuje, choć lekarka stwierdziła w poniedziałek, że przed wyjazdem było ze mną lepiej ;) Trzeba jakoś zapłacić za przyjemności. Co do poziomu. Dla mnie wyznacznikiem poziomu jest ilość skeczy jakie pamiętam po powrocie. I tu niestety jest ich nie wiele. Najlepiej zapamiętałem te skecze, które były wizualnie atrakcyjne - jak się filmuje to potem tak się ma ;-) Tu oczywiście przodowało DNO Świetny pomysł z zastawkami. A skecz gruby i tajemnice natury na długo pozostaną widzom w pamięci. Zdecydowanie najrówniejszy poziom w tym roku miał KMP. Tajemnice natury, Skecz w pośpiechu, to tylko niektóre zapamiętane prze ze mnie skecze. Skecz Babeczek z robieniem bałwana też na długo pozostanie mi w pamięci. Piosence NaPadu na "jestem Polakiem" krzyknąłem "brawo, choć szkoda, że tak bardzo nawiązuje do piosenki Pietrzaka. itd Teraz kolejnym wyznacznikiem poziomu RyJKa będzie ile z tych skeczy zagra w programach kabaretów. Moim zdaniem dużo. Niestety większość skeczy była by dużo lepsza jeżeli były by zagrane choć raz przed nawet najmniejszą publiką. Uważam, że powinno być dopuszczone jedno zagranie skeczy ryjkowych przed gronem znajomych. Ważne to powinna być impreza niebiletowana i problemem grających jest by na widowni nie było nikogo z kabaretów, z którymi później ma być ryjkowa rywalizacja. Takie jedno zagranie poprawiło by poziom skeczy. pozdrawiam tygrysek |
| BoZenka
|
Posted: 30 Paź 2007 09:51:33 Kabaret DNO musiał sobie zdawac sprawe z tego, ze ryzykuje
pokazujac stary film w formie skeczu. Z reszta - sami przyznali sie do winy i poddali "karze".
Nie bylo zadnych watpliwosci co do tego i nie powinno byc. Dno zagralo skecz, który wczesniej byl filmem i dostalo 0. O jaki film chodzi? Pozdrawiam, BoZenka |
| tomeksobieraj@gmail.com
|
Posted: 30 Paź 2007 17:01:53 O jaki film chodzi?
Pozdrawiam, BoZenka Film nosi tytuł: "Mikołaj". Idealnie pasował nam do tego niezbyt polubionego przez nasz kabaret tematu: "Jestem Polakiem". Pokazując go, złamaliśmy regulamin który stanowi: "premierowy skecz lub piosenka to utwór, który wcześniej nigdy, nigdzie, przez nikogo, w żaden sposób, w całości bądź w części nie został zaprezentowany" I o ile nie jestem przekonany, czy te słowa określają zdecydowanie, że skecz nie może być wcześniej filmem, to już fakt, że powstał zanim podano kategorie, zdecydowanie przesądza ewentualny spór. Wracając do piosenki Łowców, którą zaśpiewali KMP... Dla mnie to też złamanie regulaminu który mówi, że: "kabaret jest zobowiązany do przygotowania premierowego skeczu lub piosenki..." Skoro więc kabaret śpiewa piosenkę nie przygotowaną przez ten kabaret, to znaczy, że łamie regulamin. Aczkolwiek kwestię można śmiało ograniczyć do technicznego zagadnienia, i ewentualnych zmian na przyszłość, ponieważ w praktyce i tak KMP zostałby zwycięzcą... Jednak gdyby wyszli na scenę i powiedzieli, że zaśpiewają tę pieśń i nie chcą za nią punktów, albo chcą punkty przekazać na tablicę Łowców, byli by dla mnie substytutem bóstwa :) Wracając do tegorocznych tematów... Tematy nie były łatwe. Nawet pokusiłbym się o stwierdzenie, że niektóre zostały przez nas strasznie znienawidzone... Ale oczywiście to czysto subiektywna opinia jeśli dodam, że pierwszym znienawidzonym tematem był dla nas "Skecz gruby". To dowód, że zawsze można znaleźć jakieś rozwiązanie... I jeszcze pozwolę sobie na komentarz pomysłu prapremier w małych gronach. To daje niesamowitą ulgę i znacznie poprawiło by poziom festiwalu rybnickiego. Z pewnością, gdybyśmy (tak jak we wcześniejszych latach) także i w tym roku, zrobili prapremierę, nie stresowalibyśmy się tak bardzo, jak miało to miejsce kilka dni temu... Być może regulamin nawet na to pozwala... bo przecież nie ma w nim mowy o PRAPREMIERACH. T. |
| Maryś
|
Posted: 30 Paź 2007 21:53:33 Witam byłam dotychczas na 3 Ryjkach, pierwszy (kilka lat temu) był niesamowitym wydarzeniem, ten tegoroczny był najmniej fajny - mam nadzieję, że to nie tendencja. nie zrozumcie mnie źle, to nadal jest wyjatkowe wydarzenie, dzięki formule, organizacji i ogólnej atmosferze. mam jednak kilka "ale": po pierwsze - podczas konkursu nie było widać, że kabarety się bawią, przydzielanie punktów polegało tylko na tym, że na trzy cztery kabarety podnosiły tabliczki z numerkami, które były zapisywane, i juz. nie było komentarzy kabaretów dlaczego tak a nie inaczej, nie było przekomarzania sie, brakowało ocen skrajnych, szczególnie niskich, oddawania swoich punktów "przeciwnikom", widać było kilka razy że kabarety zmieniały numerację po usłyszenu ocen innych kabaretów. poprawnośc polityczna? drugi zarzut - niestety wiele kategorii potraktowanych zostało w sposób oczywisty, bardzo banalny - Polska B to wieś, dresy, żule... a niektóre w prostacki - skecz z puentą "pojebało cie". niektóre skecze wyglądały jakby na siłę zostały dopasowane do kategorii, np poprzez wymówienie w tekście tytułu (lub nawet bez tego), niektóre to była lista grepsów rzucanych między postaciami, a nie odrebny numer na zadany temat. generalnie poziom skeczy średni, a w wielu przypadkach poniżej, ale może to własnie kwestia braku prapremiery, braku dogrania? moim zdaniem nie powinno chodzić o to, że numer nie był nigdy zagrany, tylko o to by był napisany właśnie na Ryjka (choc ciezko to pewnie zweryfikować?) czemu nie przeczy idea prapremiery przed znajomymi lub w małym klubie. a KMP miało po prostu mniej pracy przy jestem Polakiem - czy to fair czy nie, pytanie do kabaretów. z drugiej strony konkurs filmowy i o melodyjną nagrode były moim zdaniem na całkiem wysokim poziomie. filmy ciekawe (spożyć przed końcem..;-), parę fajnych piosenek, róznorodnych, co najważniejsze. gala telewizyjna, według mnie, niebezpiecznie zbliża Ryjka do festiwalu (jakich wiele) w którym konkurs nie jest głównym wydarzeniem. tak jeszcze nie jest na Ryjku, ale to krok w tym kierunku. Sytuacja o której wspomniał Tygrysek, że jeden z laureatów gra jeden numer podczas, gdy kabarety bez nagród grają po kilka (i to niekoniecznie tych prezentowanych podczas konkursu!), ba a nawet grają tam kabarety nie występujące w tegorocznym konkursie, jest dziwna. Ok, kazdy festiwal potrzebuje gwiazd, ale mozna pogodzić prezentacje laureatów i koncert gwiazd. Gdyby gala nazywała się po prostu "Piotr Bałtroczyk przedstawia" a nie była nazywana koncertem laureatów Ryjka, to może byłoby ok... tylko szkoda wtedy samych uczestników konkursu. wręczanie nagród w konkursie o melodyjną (mimo miłych i ciepłych słów Agaty Porowskiej) w przerwie między nagraniami, bez możliwości zaprezentowania, przeczy idei konkursu, który ma upamietnić dwoje waznych dla twórców Ryjka ludzi. a szkoda... tegoroczny Ryjek był "nie w stylu" tego festiwalu jaki zapamiętałam kilka lat temu. dziekuje i pozdrawiam Maryś ps.nadal mam nadzieję, że Ryjek pozostanie wyjątkowy ;-) bo PaCE do niego daleko ps2.trzymaj się ciepło Tygrysku! |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |