| Kabarety / Kabareton |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Krzysztof Krzyżaniak
|
Posted: 11 Cze 2005 21:55:05 nudno nudno nudno takich staroci to już chyba dawno nie było. eloy |
| Cepelin
|
Posted: 12 Cze 2005 01:06:53 nudno nudno nudno
Bo patrzysz nie na to co ekscytujace. Ja caly czas mialem dreszcz emocji kto z wystepujacych sie wywali, a kto podejdzie publicznosci. Publicznosc wysokiego ryzyka - ale w razie dobrego trafienia - przy takiej publicznosci mozna sie wybic na duza popularnosc. Tak sie wybili i Otto i Daniec. takich staroci to już chyba dawno nie było.
Na takich kabaretonach nie ma sie co chwalic nowkami - tam trzeba przetrwac! A jak sie da to i rozbawic - niewazne czy stare - to nie kabaretomaniacy siedzieli na widowni, tylko tlum żądny zabawy. Dobre trafienie to siedem lat tlustych. A Milosnikow Nowych Skeczy zaspokaja sie raczej przy innych okazjach. Mnie bardziej interesowal dobor repertuaru poszczegolnych wykonawcow i reakcja na. Cepelin |
| Daro
|
Posted: 12 Cze 2005 09:19:29 Ja sie tylko pytam, czy kuna sie odnalazla??? Daro |
| ArChi
|
Posted: 12 Cze 2005 09:28:16 tak kuna sie odnalazla :) co do calego kabaretonu to tak jak ktos juz zawazyl wszystko stare :) ale ktos inny tez zauwazyl ze na takim kabaretonie trzeba przetrwac i nie daje sie nowych rzeczy :) ale ogolnie bylo spoko :) Pozdrawiam :) |
| Krzysztof Krzyżaniak
|
Posted: 12 Cze 2005 10:02:53 nudno nudno nudno
Bo patrzysz nie na to co ekscytujace. Ja caly czas mialem dreszcz emocji kto z wystepujacych sie wywali, a kto podejdzie publicznosci. Publicznosc wysokiego ryzyka - ale w razie dobrego trafienia - przy takiej publicznosci mozna sie wybic na duza popularnosc. Tak sie wybili i Otto i Daniec. takich staroci to już chyba dawno nie było.
Na takich kabaretonach nie ma sie co chwalic nowkami - tam trzeba przetrwac! Nie chodzi mi o nówki. Chodzi mi o rzeczy młodsze niż 5 lat : eloy |
| FLY
|
Posted: 12 Cze 2005 10:08:50 nudno nudno nudno
Jeśli chodzi o repertuar, to nudnawo z takimi spostrzeżeniami (ktoś napisał, że nie ma obiektywnego poczucia humoru): -Mru Mru - nic nie pokazali - czyżby numer z pierwszym razem Gienka był najbardziej chwytliwy z ich nowego repertuaru? A może zachowali najlepsze kąski w tajemnicy, bo to przecież ich kasa i zachowali je na występy "trasowe"?... Trudno powiedzieć... - Dno - nic ciekawego, oprócz mojego ulubionego, po ktorym kiedyś spadłem z krzesła: "Coś przeciąłem, gdy kanał kopałem..." GooR ;) To wg mnie najlepszy ich numer. - KMN - jeden dobry numer o rwaniu lachonów (...a może ja mam jakąś obsesję na punkcie Mr Górskiego?... :|), na którym parę razy parsknąłem zdrowym rechotem :) Jednak ogólnie cały kabareton dobrze było obejrzeć ze względu na ludzi, których się lubi. - Jachim Presents - też tak sobie - J. Kryszak - jak wszyscy: jechał po naszym pięściarzu, Romanie R. i innych - nie moje poczucie humoru :| Owszem - temu i owemu się należało, żeby po nim "pojechać", ale czy to jest aż tak zabawne?... Może teraz wreszcie coś pozytywnego: - Grupa R. Kmity - nieśmiertelne radio (zawsze rozrusza publikę), ale piosenka o kinie - jak dla mnie - rewelacja. Może nie skłaniała do śmiechu i odcinała się nastrojem, ale chyba właśnie o to chodziło. - Mumio - full abstrakcja - to jest to, co tygryski lubią najbardziej, nawet, jeśli wszystkiego nie chwytają :) Ufff... ale wysmażyłem... czy czytało się tak nudno, jak oglądało ?... :) Podkreślam, że to tylko moje odczucia. PozdrUFFka FLY P.S. Pozdrawiam starego IRCerza i linuksiarza z PP :) |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >> |